tymoszynska-reklama

Lion Shepherd: recenzja albumu "Hiraeth"

 

Mieszanki gatunkowe, szczególnie w muzyce rockowej są dowodem, z jednej strony odwagi muzyków, z drugiej jednak próbą odnalezienie własnej tożsamości w dzisiejszym schematycznym świecie muzycznym. Takie eksperymenty pozwalają snuć plany dotyczące przyszłego kierunku, w jakim zespół chce podążyć. Przez kilkadziesiąt lat istnienia muzyki gitarowej, mogliśmy usłyszeć mnogą ilość albumów na których zdecydowano się połączyć różne światy wrażliwości muzycznej. Udawało się z lepszym, lub gorszym skutkiem – jedno jest natomiast pewne – wywoływały nierzadko szerokie dyskusje oraz emocje – te pozytywne, jak i negatywne. “Lion Shepherd” to świeży projekt na Polskiej scenie muzycznej. Zespół dowodzony przez Kamila Haidara i Mateusza Owczarka, którzy wcześniej byli związani z czysto rockową “Maqamą” postanowili przenieść swoje wcześniejsze inspiracje do zupełnie nowego wymiaru.

 

 

Już sam utwór tytułowy pozwala niemalże natychmiastowo poczuć magię i klimat, który utrzymuje się do ostatnich minut krążka. “Fly On” rozpoczyna się orientalnie. Można rzec – nic nowego, w przeszłości mogliśmy już słyszeć podobne wstępy. Nie zawsze jednak orientalność zyskuje smaczek w postaci przesterowanych gitar. W tym tkwi siła. Jest to wyjątkowe i nietypowe wymieszanie współczesnej muzyki z wręcz archaicznym brzmieniem. Sprawdza się to znakomicie – spokojny wstęp, przeradza się w rockowo-etniczną symfonię. Oczywiście nie mamy tu doczynienia jedynie z oczywistym instrumentarium. Możemy usłyszeć arabską lutnię oud, perski santur, hinduskie perkusjonalia, jemeńskie i irańskie głosy, które tylko wzmacniają wrażenia.

Jak już wcześniej wspomniałem – liderzy “Lion Shepherd” nie zapomnieli o swoich rockowych korzeniach. Tym sposobem mamy więc takie utwory jak “Brave New World” czy chociażby “Smell Of War” które atakują agresywnymi i dynamicznymi riffami – oczywiście nie zapominając o ogólnej etnicznej koncepcji albumu. Każdy dźwięk ma tutaj znaczenie. Nie ma zbędnych elementów, które mogłyby zepsuć efekt końcowy. Każda inspiracja, każda część utworu jest idealnie zbalansowana, bez uczucia przesytu. Miłośnicy akustycznych podróży też nie mają powodów do narzekania. “I`m open” czy “Wander” uderzają w serce swoją wrażliwością i wyczuciem.

 

Całość dopełnia znakomita barwa i forma wokalna Kamila Haidara.  Ponadprzeciętna charyzma w perfekcyjny sposób pozwala chociaż na kilkadziesiąt minut przenieść się do świata bliskiego wschodu. Absolutnie żadnych zarzutów nie można także mieć do wcześniej wspomnianego instrumentarium. W pewnym momencie połączenie totalnie odmiennych od siebie brzmień, zamienia album w progresywny pejzaż. I w tym właśnie tkwi siła “Hiraeth”. Można to powtarzać bez końca – zaprezentowany mix gatunkowy jest silnie spójny, nie ma tutaj miejsca na chociaż odrobinę nudy. Przez cały czas coś się dzieje, zmienia.

 

 

Ciężko jest podsumować tak dojrzały i przemyślany album. W przypadku niektórych projektów po prostu brakuje słów, by wyrazić ogromną satysfakcję, tego co się usłyszało. Jest to odważny krok naprzód na Polskiej scenie muzycznej. W zalewie przesłodzonych, tworzonych na szybko utworów, Hiraeth wyróżnia się konsekwencją i odwagą. Już teraz muzycy mogą czuć się dumnie, gdyż trasa koncertowa obejmuje kilkanaście miejsc w Europie, jak i kilka w Polsce. Ogromny sukces artystyczny, przełamanie konwencji brzmieniowych już przysporzył im całkiem sporą publikę. Dalej może być już tylko lepiej. Trzymajmy więc kciuki za dalszy sukces chłopaków, już nie tylko na rodzimym podwórko. Lion Shepherd zasługuje na uwagę każdego, kto ceni w muzyce subtelność. Zgaszone światło obowiązkowe!

 

9/10

Dodaj komentarz

Nie od dziś mówi się, że przyszłość mediów to internet. Większość gazet, rozgłośni i telewizji przechodzi, lub całkiem przenosi się, do świata wirtualnego. Puls Miasta wychodzi naprzeciw swojej społeczności, oferując lokalną telewizję internetową.

REDAKCJA

Agencja Filmowa Reporter

Zbigniew Maciejuk, Ola Majewska, Marek Drwięga

Redakcja

KONTAKT

Agencja Filmowa Reporter

ul. Osterwy 1,
21-500 Biała Podlaska


+48 601 380 302
kontakt@pulsmiasta.tv

NEWSLETTER

* Zapisując się do newslettera oświadczasz, że wyrażasz zgodę na przesyłanie wiadomości drogą elektroniczną.