tymoszynska-reklama

POP-PUNK ATAKUJE! – SIMPLE PLAN: RECENZJA ALBUMU: “TAKING ONE FOR THE TEAM”

Simple Plan zdążył przez ostatnie lata zdobyć etykietę pop-punkowej kapeli dla nastolatków. Nie ma w tym nic dziwnego, zespół od początku tworzył muzykę lekką i rozrywkową z tekstami dotyczącymi rozterek młodzieżowych. Po kilkunastu latach od debiutu i największego hitu zespołu „Welcome To My Life” prawie nic się nie zmieniło. „Takim One For The Team”, wydany kilka miesięcy temu to wciąż ten sam przebojowy, nastoletni zespół, podążający jednak coraz mocniej w stronę komercyjnych stacji radiowych.

Panowie z zespołu są już lekko przed czterdziestką, jednak nie zamierzają spuścić energii kipiącej w nowych utworach. Już w „Opinion Overload” czujemy, jak bardzo preferują szybkie i skoczne granie. Kawałek jest kwintesencją stylu kapeli, więc, przynajmniej na początku żadnych zaskoczeń nie uświadczymy. Podobna sytuacja jest w przypadku „Boom”, jednego z singli, wydanego jednakże długo przed premierą krążka. Przyjemna, pozytywna melodia, wprawia w dobry nastrój i znajdzie wielu zwolenników na koncertach. Dalsza część krążka jest już jednak zagadką, ciągnąca się właściwie od poprzedniej płyty – Get Your Heart On.

Poprzednim razem mieliśmy już romans z typowym popowym brzmieniem nadającym się do każdej rozgłośni radiowej – tutaj mamy powtórkę z rozrywki. Weźmy chociażby „Singing In the Rain” – mieszankę reggae i popu. Także takie numery jak „Everything Sucks” czy „I Don’t Wanna Go To Bed” to utwory, które odnajdują się wśród popowych brzmien, ale korzeni pop-punkowych szukać tutaj na darmo. Oczywiście, te utwory nie odzwierciedlają całości krążka. Słuchacze będą mogli odetchnąć z ulgą, gdy usłyszą „Nostalgic”, przywołujący skojarzenia z debiutanckim materiałem, czy nostalgiczne ballady jak „Perfectly Perfect”.
Albumu słucha się dosyć przyjemnie, choć widać, że kapela zbyt mocno próbuje urozmaicić materiał, czego skutkiem jest duży chaos kompozycyjny. Nie zrozumcie mnie źle, to jest momentami nawet bardzo dobrze, jednak brakuje swego rodzaju spójności, która spięłaby album w całość.

Teksty są, jak to u Simple Plan, dosyć trywialne. Pomimo dojrzałości muzyków, wciąż słyszymy zwrotki o rozstaniach, złamanym sercu. Mam wrażenie, iż nie chcą wykraczać poza sprawdzone rejony i wciąż śpiewać dla nastolatków, o ich problemach.
Pomimo chaosu i niedojrzałości, będę bardzo często wracał do płyty. Powód jest bardzo prosty – energia płynąca z odtwarzacza. Simple Plan udowodnił, że mają siłę, która pozwala na szaloną zabawę w każdych warunkach. Idealnym miejscem na odpalenie „Taking One For A Team” jest większą impreza. Bo oni potrafią wprowadzić w świetny humor. Przekonajcie się sami, że warto. Tylko pomińcie ballady J

7/10

Dodaj komentarz

Nie od dziś mówi się, że przyszłość mediów to internet. Większość gazet, rozgłośni i telewizji przechodzi, lub całkiem przenosi się, do świata wirtualnego. Puls Miasta wychodzi naprzeciw swojej społeczności, oferując lokalną telewizję internetową.

REDAKCJA

Agencja Filmowa Reporter

Zbigniew Maciejuk, Ola Majewska, Marek Drwięga

Redakcja

KONTAKT

Agencja Filmowa Reporter

ul. Osterwy 1,
21-500 Biała Podlaska


+48 601 380 302
kontakt@pulsmiasta.tv

NEWSLETTER

* Zapisując się do newslettera oświadczasz, że wyrażasz zgodę na przesyłanie wiadomości drogą elektroniczną.