Nowy dyrektor ma wyjaśnić złą sytuację, panującą w bialskiej placówce. Od kilku miesięcy ratownicy twierdzą, że są zastraszani, poniżani, a system premiowania jest – według nich – niejasny.

Obowiązki dyrektora bialskiej stacji pogotowia ratunkowego w najbliższym będzie pełnił Michał Jedliński, który do tej pory zajmował się nadzorowaniem stacji pogotowia ratunkowego w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim.  

Tymczasowa zmiana w fotelu dyrektora to wynik protestów ratowników medycznych, którzy od kilku miesięcy skarżą się na fatalne warunki pracy i mobbing w bialskiej placówce. Domagają się także odwołania dotychczasowego dyrektora. 

Nowy dyrektor został oddelegowany przez zarząd województwa lubelskiego. – Jego zadaniem będzie przede wszystkim wyjaśnienie i naprawa złej atmosfery, panującej w bialskim pogotowiu – podkreśla marszałek województwa lubelskiego, Sławomir Sosnowski. 

Niedługo zakończy się, prowadzona przez Urząd Marszałkowski, kontrola bialskiej stacji. Co więcej, na prośbę marszałka kontrolę w sprawie mobbingu przeprowadzi również Wojewódzka Inspekcja Pracy.

W najbliższy wtorek, bialscy ratownicy zorganizują Marsz Godności, bo – jak mówią – pomimo złych warunków z pracy nie zrezygnują. Chcą pokazać, że dla nich najważniejszy jest szacunek wobec pracowników i pacjentów.