tymoszynska-reklama

Tydzień zaczyna się od kina: „Azyl” – prawdziwie ludzkie zoo

„Azyl”, czyli historia małżeństwa Żabińskich, prowadzących w Warszawie ogród zoologiczny, przerwana wybuchem II. wojny światowej, to opowieść o „Sprawiedliwych wśród narodów świata”, którzy nie zważając na ryzyko, ratują Żydów. Najpierw swoich znajomych, sąsiadów, aż wreszcie kompletnie obcych sobie ludzi. 

Jedynym minusem, jakiego można się doszukać, jest to, że „Azyl”, opowiadający o Polsce okupowanej przez Niemców, a nie niedających się zidentyfikować nazistów, powstał w Hollywood, a nie w kraju! Takich produkcji bez wątpienia nam potrzeba. Produkcji w swej prostocie niezwykłych, podejmujących tematy trudne, ale konieczne, ważne. To również produkcja, która nie idzie na kompromisy!

4101_D005_02391_R
(l-r) Johan Heldenbergh and Jessica Chastain star as Jan and Antonina Zabinski in director Niki Caro’s THE ZOOKEEPER’S WIFE, a Focus Features release.
Credit: Anne Marie Fox / Focus Features

Małżeństwo Żabińskich prowadzi warszawskie zoo. Ich sielankowe życie przerywa wrzesień 39 roku, a więc początek II. wojny światowej. Dyrektorzy ogrodu robią co mogą, aby ratować zwierzęta, na początku być może nawet nie świadomi tego, że za chwilę przyjdzie im ratować inne – ludzkie istnienia.

„Azyl” pokazuje małżeństwo, które ryzykując własne życie stara się ratować najpierw swoich bliskich i znajomych, sąsiadów, aż po kompletnie obcych sobie ludzi. „Azyl” to profesjonalna, urocza i uczciwa opowieść o polskim bohaterstwie, sprzeciwiającym się niszczycielskiej niemieckiej sile. To historia oparta na losach ludzi, nazwanych później „Sprawiedliwymi wśród narodów świata”, to historia o ludziach, jakich w tamtych czasach rzeczywiście nie brakowało, a o których mówi się niewiele.

Reżyserka Niki Caro warszawski ogród zoologiczny przenosi do czeskiej Pragi, ale robi to z wyjątkową starannością. W „Azylu” zadbano o szczegóły: w tle ważne dla naszej historii nazwiska, plakaty i ogłoszenia w przedwojennym stylu i pisane po polsku, kostiumy, rekwizyty, nazwy ulic… „Azyl” zdaje egzamin z polskości bez dwóch zdań.

Polski pokazanej w filmie Niki Caro nie powstydziłby się bez wątpienia żaden  rodzimy filmowiec. Nic tu nie jest przejaskrawione, pominięte, a postawa samych Żabińskich sugeruje, że ich zachowanie było w czasie wojennej zawieruchy raczej regułą, niż jakimś odstępstwem od normy.

4101_D009_03963_R
Jessica Chastain stars as Antonina Zabinski in director Niki Caro’s THE ZOOKEEPER’S WIFE, a Focus Features release.
Credit: Anne Marie Fox / Focus Features

 

 

„Azyl” to dramat w pełnym tego słowa znaczeniu. Choć w tle toczy się walka, najważniejsze są tu relacje, interakcje międzyludzkie. Getto żydowskie czy okupacja stolicy jest tu zaledwie dodatkiem. Co ważne, „Azyl” nie jest filmem typowo militarnym. Najważniejszą jego wartością jest prawdziwa historia niezwykłego polskiego małżeństwa spoczywającego na Powązkach.

„Azyl” z pewnością trzeba zobaczyć! Wzrusza, niekiedy przeraża, ale pewnością pokazuje prawdę, na jaką czekamy i która długo nie mogła się „przebić”. Szkoda tylko, że w tych superlatywach mówimy o produkcji hollywoodzkiej a nie polskiej.

Dodaj komentarz

Nie od dziś mówi się, że przyszłość mediów to internet. Większość gazet, rozgłośni i telewizji przechodzi, lub całkiem przenosi się, do świata wirtualnego. Puls Miasta wychodzi naprzeciw swojej społeczności, oferując lokalną telewizję internetową.

REDAKCJA

Agencja Filmowa Reporter

Zbigniew Maciejuk, Ola Majewska, Marek Drwięga

Redakcja

KONTAKT

Agencja Filmowa Reporter

ul. Osterwy 1,
21-500 Biała Podlaska


+48 601 380 302
kontakt@pulsmiasta.tv

NEWSLETTER

* Zapisując się do newslettera oświadczasz, że wyrażasz zgodę na przesyłanie wiadomości drogą elektroniczną.