tymoszynska-reklama

Językowe potyczki: Wielkanoc na tapecie. O mylnej interpretacji pewnego rzeczownika

Język polski choć niewątpliwie piękny, nie należy do najłatwiejszych. Skomplikowana gramatyka, sprawiająca wiele problemów ortografia, nieoczywiste niekiedy zasady łączliwości – wszystko to powoduje, że choć wydaje nam się, że jesteśmy mistrzami mowy polskiej, popełniamy często błędy, które nazwalibyśmy rażącymi… gdybyśmy tylko mieli ich świadomość! Dlatego też w cyklu „Językowe potyczki” postaramy się oswoić nieco nasz język ojczysty, a zaczniemy nie od rozbioru logicznego zdania, ale od frazeologizmów.

Jako, że „Wielkanoc na tapecie” – krótkie przypomnienie, że dni świąteczne jak np. Wielki Czwartek, Wielki Piątek i cały Wielki Tydzień, a także Wielkanoc, Niedziela Palmowa – wszystkie człony piszemy wielką literą. Taką pisownię narzuca nam zasada sformułowana w Nowym słowniku ortograficznym PWN, która każe pisać wielką literą nazwy świąt i dni świątecznych w odróżnieniu od ich nazw opisowych. Mamy więc Wielkanoc ale niedzielę wielkanocną. Pisownia wielką literą dotyczy jednak wyłącznie świąt, w przypadku obrzędów, zwyczajów czy zabaw stosuje się zawsze małą literę, a więc dyngus, tłusty czwartek. 

A co z braniem na tapetę?

Otóż nie na tapetę, ale na tapet! Tapet, czyli stół przykryty zielonym obrusem, przy którym toczą się obrady.

Słowo tapet ma źródło niemieckie, podobnie jak oparty na nim związek frazeologiczny. Jednak u nas bardziej znany niż zwrot brać na tapet jest ten być na tapecie. W tym przypadku rzeczownik tapet został źle zinterpretowany i z tej interpretacji wynika podstawowy błąd, jakoby ów leksem pochodził od tapety (notabene też mającej źródło niemieckie).

W rezultacie mamy brać coś na tapetę. Narodowy Korpus Języka Polskiego podaje na przykład: „W mgnieniu oka gniew i skandal wróciły na tapetę”.

Ta pomyłka w wydawnictwach normatywnych oceniana jest jako błąd językowy.

W wyniku tejże pomyłki logiczny i dobrze umotywowany zwrot, stał się nieprzejrzystym strukturalnie i przy dosłownej interpretacji po prostu absurdalnym.

Można więc się długo zastanawiać, jaki związek ma faktyczna treść zwrotu z papierem do oklejania ścian lub tapetą na ekranie komputera. Ludzie za wszelką cenę starają się być racjonalni i dopatrują się sensu tam, gdzie go nie ma. Być może dla niektórych temat wzięty na tapetę będzie tym, który leży na pulpicie komputera w formie pliku gotowego do otwarcia?

Z całą pewnością takie wytłumaczenie długo jeszcze nie będzie notowane w słownikach. Dla wszystkich tych, którym zależy na pięknie naszej polszczyzny przypominamy – bierzemy coś na tapet! Na tapetę możemy jedynie odkładać pieniądze…

Dodaj komentarz

Nie od dziś mówi się, że przyszłość mediów to internet. Większość gazet, rozgłośni i telewizji przechodzi, lub całkiem przenosi się, do świata wirtualnego. Puls Miasta wychodzi naprzeciw swojej społeczności, oferując lokalną telewizję internetową.

REDAKCJA

Agencja Filmowa Reporter

Zbigniew Maciejuk, Ola Majewska, Marek Drwięga

Redakcja

KONTAKT

Agencja Filmowa Reporter

ul. Osterwy 1,
21-500 Biała Podlaska


+48 601 380 302
kontakt@pulsmiasta.tv

NEWSLETTER

* Zapisując się do newslettera oświadczasz, że wyrażasz zgodę na przesyłanie wiadomości drogą elektroniczną.