„To najcudowniejszy dzień w moim życiu” Wyrok sądu komentuje Wojciech Sumliński.

 

„To najcudowniejszy dzień w moim życiu” – tak wyrok sądu Warszawa-Wola komentuje dziennikarz Wojciech Sumliński, oskarżony o płatną protekcję przy weryfikacji oficerów WSI. Wraz z Sumlińskim na ławie oskarżonych zasiadał również Aleksander Lichocki. Zdaniem obrońców dziennikarza, był on tylko „zającem, przy pomocy którego starano się ustrzelić tura”. Tym turem miał być Antoni Macierewicz, ówczesny szef komisji weryfikacyjnej WSI.

Sumliński i Lichocki zostali oskarżeni o to, że od grudnia 2006 roku do 25 stycznia 2007 roku , w zamian za korzyści majątkowe, powołując się na wpływy w Komisji Weryfikacyjnej ds. likwidowanych wówczas Wojskowych Służb Informacyjnych, zaproponowali pozytywną weryfikację pułkownikowi Leszkowi T. (byłemu oficerowi peerelowskiej Wojskowej Służby Wewnętrznej, a potem WSI).

Sprawa wyszła na jaw, gdy płk T. poinformował o niej ówczesnego marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, a ten zawiadomił Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Zdaniem Sumlińskiego oraz Krzysztofa Winiarskiego, byłego współpracownika Centralnego Biura Śledczego, a zarazem świadka w procesie, Komorowski był powiązany z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi i w nielegalny sposób próbował przejąć aneks do raportu WSI.

Dziennikarza oczyszczono z zarzutu płatnej protekcji w sprawie pozytywnej weryfikacji pułkownika T., natomiast Aleksander Lichocki  (emerytowany pułkownik WSW i WSI) został skazany na 4 lata więzienia i 54 tysiące złotych grzywny. Sąd zauważył, że zarzucone oskarżonemu przestępstwo płatnej protekcji, czyli powoływania się na wpływy w instytucji w zamian za korzyści dla siebie, ma charakter formalny.

Zdaniem sądu dowody przeciwko Lichockiemu są niepodważalne. Po pierwsze oskarżony sam się przyznał, ponadto są jeszcze jego rozmowy z Leszkiem T., których autentyczność potwierdził biegły. Sam pułkownik T. twierdzi, że spotkał się z dziennikarzem, jednak nie przedstawił nagrań poświadczających jego słowa ani żadnego innego dowodu.

Wyrok jest nieprawomocny, a prokurator Waldemar Węgrzyn już zapowiada apelację w sprawie uniewinnienia Sumlińskiego. Sam dziennikarz natomiast zamierza się teraz skupić na rodzinie i „robieniu dobrych rzeczy” dla ludzi, którzy tak jak on całkiem niedawno, są najprościej mówiąc niszczeni.

Dodaj komentarz

Nie od dziś mówi się, że przyszłość mediów to internet. Większość gazet, rozgłośni i telewizji przechodzi, lub całkiem przenosi się, do świata wirtualnego. Puls Miasta wychodzi naprzeciw swojej społeczności, oferując lokalną telewizję internetową.

REDAKCJA

Agencja Filmowa Reporter

Zbigniew Maciejuk, Ola Majewska, Marek Drwięga

Redakcja

KONTAKT

Agencja Filmowa Reporter

ul. Osterwy 1,
21-500 Biała Podlaska


+48 601 380 302
zbigniew.maciejuk@wp.pl

NEWSLETTER

* Zapisując się do newslettera oświadczasz, że wyrażasz zgodę na przesyłanie wiadomości drogą elektroniczną.