tymoszynska-reklama

BIAŁA BIEGA, bo bieganie ma we krwi! 6. Rodzinny Piknik Biegowy na szóstkę

tekst i zdjęcia:

Ola Majewska,   video: Zbigniew Maciejuk

Doskonała atmosfera, nowa, ciekawsza trasa, a na linii startu prawie 900 osób z kraju i z zagranicy! Tak w skrócie można byłoby podsumować 6. Rodzinny Piknik Biegowy, zorganizowany przez Klub Biegacza Biała Biega. Organizatorzy już zapowiadają, że za rok nie będzie gorzej…

W tym roku każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Organizatorzy zadbali o najmłodszych, którzy rywalizowali między sobą jako pierwsi. Po maluchach na linii startu ustawili się rolkarze, tuż po nich, po raz pierwszy w historii Pikniku Biegowego, wystartowali uczestnicy biegu na 5 kilometrów, a za nimi ruszyli miłośnicy nordic walking. Nie zabrakło oczywiście dystansu 10 i 15 km. Ten pierwszy cieszył się największym zainteresowaniem i skupił największą ilość zawodników.

Tegoroczna trasa została nieco zmieniona, ku uciesze zawodników, dobrze znających bialskie „ścieżki” i samych organizatorów. Jak mówią – w tym roku zostaliśmy przesunięci z peryferii miasta do jego centrum. Była to doskonała okazja do pokazania Białej tym wszystkim, którzy na pikniku pojawili się jako goście. Takich nie brakowało. Na 6. Rodzinny Piknik Biegowy przyjechali zawodnicy z Białorusi, Francji czy Holandii. Poza tym wielu gości z całej Polski, a to za sprawą tego, że Rodzinny Piknik Biegowy jest częścią cyklu „Grand Prix Traktu Brzeskiego”. Do tej dużej imprezy poza Białą zaliczają się jeszcze uliczne biegi w miejscowościach takich jak: Wiązowna, Mińsk Mazowiecki, Siedlce i Platerów.

– Do tej pory biegaliśmy takimi osiedlowymi uliczkami, trochę na uboczu. Tym razem chcieliśmy pokazać miasto, dlatego też biegniemy przez centrum, przez piękny zrewitalizowany park – wyjaśnia Dariusz Trębicki – organizator.

Trasa tym razem wiodła m.in. przez Park Radziwiłłowski, plac Wolności, obok zabytkowego kościoła św. Anny i pomnika św. Michała Archanioła – patrona Białej Podlaskiej. Po drodze zawodnicy mijali też zabytkowy budynek Akademii Bialskiej oraz nowoczesne obiekty filii AWF. Trasa posiada atest Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.
Każdy startujący otrzymał w pakiecie pamiątkową koszulkę, na mecie w nagrodę za podjęty wysiłek piękny medal, a po zawodach coś do picia i jedzenia. Posiłek regeneracyjny przygotowali w tym roku: Zakład Karny oraz uczniowie Zespołu szkól Zawodowych nr 1.

– Zaczynaliśmy z dużą nieśmiałością, ponieważ takich imprez biegowych na terenie całej Polski było naprawdę dużo. Sami na niektóre wyjeżdżaliśmy. Chcieliśmy, żeby coś takiego odbywało się również u nas. W tej chwili Rodzinny Piknik Biegowy to już naprawdę duża impreza, jesteśmy w cyklu letniego „Grand Prix Traktu Brzeskiego”. Staramy się, aby to wydarzenie było rzeczywiście atrakcyjne dla całych rodzin, aby każdy znalazł coś dla siebie. Dlatego też przygotowaliśmy konkurencje i zabawy dla dzieci, jest coś dla rolkarzy, jest oczywiście nordic walking, no i biegi na trzech dystansach. Najlepszą nagrodą dla nas- organizatorów jest uśmiech dzieci czy tych starszych zawodników, którzy mówią „bardzo fajna impreza! Podoba mi się!”. To naprawdę daje tego przysłowiowego „kopa!” – mówi nam Dariusz Trębicki – prezes Klubu Biegacza Biała Biega.

Rodzinny Piknik Biegowy to impreza, która w pewien sposób „ustawia” niedzielę. Właściwie od samego rana do popołudnia można aktywnie spędzać czas na świeżym powietrzu i z całą pewnością nikt na nudę podczas imprezy nie narzeka. To jednak efekt finalny! Przygotowania do pikniku trwają tak naprawdę cały rok, choć jak mówią organizatorzy – najintensywniejszy okres to styczeń – czerwiec, z czego ostatnie dwa tygodnie to więcej niż „pełna mobilizacja”. W organizację Rodzinnego Pikniku Biegowego zaangażowany jest Klub Biegacza Biała Biega, a także zaprzyjaźnione z nim, zakochane w bieganiu osoby! Wszyscy działają oczywiście na zasadzie wolontariatu, ale mimo tego nikomu zapału i chęci do działania nie brakuje.

– Wydaje się, że bieg nam się uda. Mamy już trochę wprawy i trochę wolontariuszy do pomocy, m.in. z Caritas czy bialskich uczelni. Przygotowania do biegu zaczynają się… następnego dnia (śmiech). Od razu, na bieżąco analizujemy co poszło dobrze, a co można jeszcze poprawić.  Staramy się, aby ta impreza z roku na rok była coraz lepsza – mówi Piotr Fedorczuk – członek zarządu Klubu Biegacza Biała Biega, organizującego 6. Rodzinny Piknik Biegowy.

Rodzinny Piknik Biegowy to impreza, której towarzyszy niesamowita atmosfera, w którą angażuje się mnóstwo osób i która z roku na rok zyskuje nowych uczestników. Już wkrótce postaramy się odpowiedzieć na pytanie „jak zarazić ludzi pasją do biegania?”.

Ci, którzy złapali bakcyla lata temu albo całkiem niedawno biegają z lekkością, której można im pozazdrościć. Troszkę tej zazdrości było widać, zwłaszcza na twarzach kibiców, którzy obserwowali młodszych i starszych, mniej lub bardziej zmęczonych, ale niezwykle zadowolonych i uśmiechniętych! Ostatecznie – po to właśnie robi się takie imprezy! Żeby nie tylko dawały możliwość sprawdzenia swoich sił i rywalizacji z innymi, ale po to właśnie, by na mecie zobaczyć szczery uśmiech i usłyszeć: „Do zobaczenia za rok!”.

W biegu na 5 km najlepszy był Łukasz Świesiulski (124) z Garwolina, reprezentujący klub VICTUS RĘBKÓW. Zwycięzca trasę pokonał w czasie 00:15:45. Tuż za nim na metę dobiegł zawodnik z numerem startowym 142, reprezentujący klub V MAX Adamów – Łukasz Młodzikowski (00:16:28). Trzeci był Marek Jaroszuk z Łomaz, z czasem 00:16:35. Wśród pań na 5 km nie miała sobie równych Beata Lupa, reprezentująca klub UKS OLIMP LO ŁAPY (czas 00:17:39)

Bieg na 5 kilometrów był „nowością” tegorocznego pikniku. Trasa „skusiła” Marka Maliszewskiego, który opowiedział nam o swoich wrażeniach.

– Do samego końca wahałem się czy startować, czy nie. Zapisałem się na niecałą godzinę przed startem. Warunki były i lepsze i gorsze od tych, w których biegam na co dzień, bo ja zazwyczaj biegam w lesie. W lesie biega się wolniej niż tu po asfalcie. Poza tym biegam rano lub wieczorem – wtedy nie ma słońca – teraz jest, więc może biegło mi się minimalnie gorzej. Biegam, bo lubię, bo widzę, że moja kondycja jest coraz lepsza. Gdyby się nic nie zmieniało, nie poprawiało to pewnie byłoby nudno i nie chciałoby się trenować dalej. Na trasie najpierw wydawało mi się, że wszyscy mnie wyprzedzili, że za mną nikogo nie ma. Później zobaczyłem, że za mną jest więcej ludzi niż przede mną i to mnie jeszcze bardziej zmotywowało – mówi Marek Maliszewski, który bieg ukończył z wynikiem 00:23:48.

Dystans 10 km, który cieszył się największym zainteresowaniem najszybciej pokonał Damian Walczak (456) ze Staszowa. Zrobił to w czasie 00:31:56. Tuż za nim na metę wbiegł Łukasz Świesiulski (zwycięzca biegu na 5 km!), który osiągnął czas: 00:33:56. Trzeci był Jakub Piech z Grabanowa, reprezentujący klub AZS UJ KRAKÓW, z czasem 00: 35:36. Wśród pań najlepsza była Alena Shumik z Brześcia, z czasem 00:40:27.

Na najdłuższym, 15-kilometrowym dystansie, po raz trzeci zwyciężył były student bialskiej AWF – Przemysław Dąbrowski, który trasę pokonał w niecałą godzinę (00:48:26), drugi był Dymitry Hryhoryeu z Baranowicz z czasem 00:48:42, a jako trzeci linię mety przekroczył, reprezentujący Zbuczyn Kamil Młynarz. Najszybszą z kobiet była zaś Agnieszka Wójcik z Glinianki, która dystans pokonała z czasem 1:03:51.

Wśród rolkarzy najszybszy był zawodnik Legii Warszawa z Konstancina-Jeziorny – Michał Radek (00:09:46), tuż za nim pojawił się na mecie Emil Żak, trzeci zaś był Wiktor Laszuk – co nas szczególnie cieszy, obaj panowie reprezentowali nasze miasto. Spośród pań, najszybciej dojechała reprezentantka stolicy – Anna Gawraczyńska. Zajęło jej to nieco ponad 12 minut.

W rywalizacji w kategorii nordic walking – nie mogło być inaczej – zwycięzcą został Piotrek Wetoszka, reprezentujący bialski klub TKKF Krzna Biała Podlaska. Aktualny Mistrz Europy na dystansie 10 km, trasę Rodzinnego Pikniku Biegowego (5 km) pokonał w czasie 00:29: 49. Tuż za nim znalazł się Mirosław Laskowski z Komarówki Podlaskiej, zaś trzecie miejsce również należało do reprezentanta klubu TKKF Krzna – Pawła Jagieły.

– Szło mi się bardzo dobrze, mimo że było gorąco. Trasa jest dużo lepsza od poprzedniej, bo wreszcie ruszamy w centrum miasta, przechodzimy przez piękny park Radziwiłłowski, a nie tylko kręcimy się po osiedlach. Piknik biegowy był dla mnie sprawdzianem, w jakiej jestem formie między Mistrzostwami Europy, które za mną a Pucharem Świata, do którego się przygotowuję. Jestem bardzo zadowolony z wyniku, bo nie przypuszczałem, że uda mi się przy tych warunkach pokonać trasę w mniej niż 30 minut. To jest taka magiczna granica dla każdego chodziarza – mówi nam Piotr Wetoszka, Mistrz Europy na 10 km i zwycięzca w kategorii nordic walking na 5 km w 6. Rodzinnym Pikniku Biegowym.

W organizację 6. Rodzinnego Pikniku Biegowego włączyły się jak zwykle służby porządkowe, OSP „Sidorki” i OSP Sławacinek Stary, służby ratownicze. Partnerem strategicznym imprezy była Akademia Wychowania Fizycznego w Białej Podlaskiej, zaś patronatem honorowym 6. Rodzinny Piknik Biegowy objęli: Prezydent Miasta Biała Podlaska Dariusz Stefaniuk i Marszałek Województwa Lubelskiego Sławomir Sosnowskim. Głównym sponsorem imprezy była firma JB Multimedia. Czas uczestnikom imprezy mierzył Time2go – współorganizator pikniku.

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

 

Dodaj komentarz

Nie od dziś mówi się, że przyszłość mediów to internet. Większość gazet, rozgłośni i telewizji przechodzi, lub całkiem przenosi się, do świata wirtualnego. Puls Miasta wychodzi naprzeciw swojej społeczności, oferując lokalną telewizję internetową.

REDAKCJA

Agencja Filmowa Reporter

Zbigniew Maciejuk, Ola Majewska, Marek Drwięga

Redakcja

KONTAKT

Agencja Filmowa Reporter

ul. Osterwy 1,
21-500 Biała Podlaska


+48 601 380 302
kontakt@pulsmiasta.tv

NEWSLETTER

* Zapisując się do newslettera oświadczasz, że wyrażasz zgodę na przesyłanie wiadomości drogą elektroniczną.