tymoszynska-reklama

Jeśli muzyka, to tylko u Radziwiłłów. Ruszają letnie koncerty

tekst: Ola Majewska video: Zbyszek Maciejuk

Jak w każde wakacje, tak i tym razem miłośnicy muzyki poważnej powinni czuć się zaproszeni do bialskiego parku Radziwiłłów. Właśnie ruszyły koncerty z cyklu „Muzyka u Radziwiłłów”. Przez całe wakacje uczniowie, absolwenci i nauczyciele bialskiej szkoły muzycznej będą prezentowali swoje umiejętności i z pewnością, wzorem lat ubiegłych, będą za to nagradzani gromkimi brawami. 

Pierwszy koncert z cyklu „Muzyka u Radziwiłłów” odbył się w niedzielę (2 lipca). Był to koncert wyjątkowy nie tylko dlatego, że pierwszy, ale zarazem i ostatni. Dlaczego? W minioną niedzielę prezentowali się bowiem uczniowie, którzy właśnie zakończyli swoją przygodę z bialską szkołą muzyczną i teraz z ocenami celującymi na dyplomach swoje umiejętności będą doskonalić na akademiach muzycznych.

– Dla nas to wielki splendor, bo jesteśmy najmłodszą szkołą muzyczną II. stopnia w Polsce, a nasi uczniowie od czterech lat systematycznie dostają się na wybrane kierunki na wymarzonych przez siebie akademiach muzycznych. Chwała dla nauczycieli, chwała dla środowiska i przede wszystkim dla rodziców. Te dzieciaki często zaczynały w wieku 7 lat, a teraz to są już profesjonalni, wykształceni muzycy – mówi nam Maciej Robak.

Czy młodzi bialscy muzycy mają szansę zaistnieć w „wielkim świecie”? Maciej Robak nie ma co do tego wątpliwości.  A przecież niejednokrotnie wielkie muzyczne talenty rodzą się bez rozgłosu, w domowym zaciszu, gdzie przyszli muzycy śpiewają do skakanki albo dezodorantu, gdzie zaczynają nucić, a z czasem (jeśli jest na czym) grać kolędy do wigilijnej kolacji czy mierzyć się z nieśmiertelnym „Wlazł kotek na płotek”. Często tak niepozornie zaczyna się wielka muzyczna przygoda!

Jak mówi dyrektor Maciej Robak wiele zależy od rodziców, którzy zauważywszy odrobinę talentu prowadzą swoje pociechy do szkoły muzycznej, aby tam nauczyciele wykrzesali ile się da. Jednak na nic zdałyby się rodzicielskie zabiegi, gdyby w samych dzieciach nie było chęci – wszak z niewolnika nie ma robotnika ani muzyka tym bardziej.

Świeżo upieczonymi absolwentami bialskiej szkoły muzycznej są:

Dominika Szeniawska – skrzypaczka obdarzona niesamowitym głosem, która w orkiestrze pełniła funkcję koncertmistrza, w  bialskiej szkole muzycznej uczyła się 12 lat. Jak sama wspomina, nikt jej do szkoły nie ciągnął. To był jej wybór. – Na wyniki, czy dostałam się do szkoły czekałam z ogromnym zniecierpliwieniem – wspomina. Teraz Dominika chce rozpocząć studia na Akademii Muzycznej w Łodzi, aby dalej doskonalić swoje umiejętności w zakresie gry na skrzypcach. Zapewnia jednak, że do Białej będzie przyjeżdżać tak często, jak to tylko możliwe, jest więc ogromna szansa, że jeszcze nie jeden raz będziemy mogli jej posłuchać.

Maciej Michaluk – skrzypek, który na swój „dyplom” napisał własny utwór, wykonany później wraz z nauczycielami. Będzie on pierwszym studentem kompozycji, pochodzącym z Białej Podlaskiej. – Nie umiem sobie wyobrazić mojego życia bez muzyki i nie ma w tym krzty patosu. Chodzi o sprawy czysto organizacyjne. Chodzenie tu do szkoły wymagało dużo samozaparcia, dlatego też podziw należy się wszystkim, którzy są w stanie udźwignąć chodzenie do zwykłej szkoły (od 8 rano) i potem zajęcia w szkole muzycznej (do 20 wieczorem) –.

Klaudia Gałecka – pianistka, jak mówi o niej dyrektor Robak – dziewczyna z bardzo silną osobowością i w dodatku niesamowicie pracowita.  – Z jednej strony cieszę się, że udało mi się po 12 latach skończyć szkołę, a drugiej trochę mi smutno, bo coś się w moim życiu kończy. Moja przygoda z muzyką zaczęła się tak, że byliśmy kiedyś z rodzicami u znajomych, których córka grała na skrzypcach i na fortepianie. Zobaczyłam u niej w domu pianino! Ona narysowała mi na pięciolinii klocki i nauczyła mnie grać „Wlazł kotek na płotek” Ja zagrałam to jej rodzicom i swoim też i potem przez cały rok wszystkim w domu, w przedszkolu – opowiadałam, że idę do szkoły muzycznej i zapraszam na koncerty. Potem rodzice mnie tu zapisali i tak minęło te 12 lat – wspomina Klaudia, która teraz zaczyna studia z zakresu gry na fortepianie na Akademii Muzycznej w Poznaniu.

Jak zapewniają absolwenci bialskiej szkoły muzycznej patos jest tutaj zbędny, a pożegnanie symboliczne. Maciej Michaluk zapewnia, że wystarczy jeden telefon od dyrektora Robaka, aby wszyscy stawili się w szkole i wspólnie zagrali. Mimo, że świeżo upieczeni studenci zmieniają szkolę i miejsce zamieszkania to z bialską szkołą muzyczną będą zawiązani już na zawsze, bo to tutaj wszystko się zaczęło i bez pomocy i zaangażowania właśnie naszych nauczycieli – nie moglibyśmy się cieszyć sukcesami młodych muzyków, którzy właśnie zaczynają stawiać pierwsze, poważne, dorosłe kroki na nowej ścieżce muzycznej kariery. Nie pozostaje nam nic innego, jak trzymać mocno kciuki za przyszłość podopiecznych bialskiej szkoły muzycznej i z niecierpliwością oczekiwać na ich pierwsze koncerty poza Białą…

Dodaj komentarz

Nie od dziś mówi się, że przyszłość mediów to internet. Większość gazet, rozgłośni i telewizji przechodzi, lub całkiem przenosi się, do świata wirtualnego. Puls Miasta wychodzi naprzeciw swojej społeczności, oferując lokalną telewizję internetową.

REDAKCJA

Agencja Filmowa Reporter

Zbigniew Maciejuk, Ola Majewska, Marek Drwięga

Redakcja

KONTAKT

Agencja Filmowa Reporter

ul. Osterwy 1,
21-500 Biała Podlaska


+48 601 380 302
kontakt@pulsmiasta.tv

NEWSLETTER

* Zapisując się do newslettera oświadczasz, że wyrażasz zgodę na przesyłanie wiadomości drogą elektroniczną.